Wallaboo Otulacz

Wallaboo Otulacz
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Modeling po polsku: Michał Sadowski adept sztuki

Każda osoba przedstawiona w tym cyklu to bezsporna indywidualność. Michał bez wątpienia należy do tego grona. Postawą udowadnia, że młody człowiek może być bardzo dojrzały i ambitny. Idzie przed siebie mino wszystko – choć jest idealistą twardo stąpa po ziemi. Multitalent. Każde doświadczenie jest dla niego lekcją, która czegoś uczy.

Adam Kwiatkowski: Jak to się stało, że znalazłeś się w tym miejscu w którym stoisz? Kto lub co skusiło Cię do podjęcia decyzji, by pójść drogą modelingu?

Michał Sadowski: Z pewnością nie znalazłbym się tutaj, gdybym nie podążał swoja drogą. Od dziecka wyznaczałem sobie jasne, klarowne cele. Ich realizacja sprzyjała wystąpieniu cech przydatnych w modelingu. Upór, samozaparcie i swoboda, które od przedszkolnych lat sprzyjały występom publicznym. Bycie w centrum uwagi zawsze sprawiało mi dużo satysfakcji. Szukałem spełnienia, biorąc udział w kółku teatralnym oraz licznych występach tanecznych, lecz dopiero modeling okazał się doskonałym polem do zaprezentowania indywidualności i emocji. Wrodzona energia i ekspresja mają ujście na wybiegu oraz podczas sesji zdjęciowych. Od czasu założenia konta na portalu społecznościowym „maxmodels” upłynął rok. Ten ruch okazał się przełomowym. Po niedługim czasie zainteresowało się mną wiele agencji, w tym agencja-matka UNITED FOR MODELS.

A.K: Czy pomysł na bycie modelem spotkał się z aprobatą Twojego otoczenia?
Czy rodzice nie protestowali? Przecież wiemy, że każdy rodzic chce aby jego dziecko miało ustabilizowane życie.

M.S: Podejmując jakąkolwiek decyzję trzeba liczyć się z konsekwencjami. Tym bardziej jeśli ona decyzja wpływa w jakimś stopniu na najbliższe otoczenie. Rodzice obdarzyli mnie dużą autonomią oraz zaufaniem, mimo to moja praca w charakterze modela wymagała dyskusji z nimi. Początkowo rodzicom było trudno zaadoptować się w nowych warunkach, jednak dziś, gdy udowodniłem, że potrafię pogodzić szkolne obowiązki z pracą, są spokojniejsi. Stanowią dla mnie wsparcie. Z dumą i uznaniem oglądają moje nowe publikacje i trzymają kciuki za to, co będzie „jutro”.

A.K: Jak wyglądały pierwsze kroki w tym biznesie? Czy nie żałujesz, że poszedłeś tą drogą ?

M.S: Myślę, że nadal znajduję się gdzieś blisko „startu”. Może już nie raczkuję w świecie modelingu, ale cały czas zdobywam nowe doświadczenie. Wyznaję zasadę, że czas ma stwórcze działanie, a ten zawód wymaga czasu przepełnionego poświeceniem i zdobywaniem wiedzy. Posiadam też wiedzę fundamentalną – dla pasji warto się poświęcać i wypalać, by znów móc zapłonąć żywym płomieniem! Nie żałuję tej decyzji. Bagaż doświadczeń, jaki wyniosę z modelingu, jest bezcenny.

A.K: Wiele osób z pewnością chciałoby wiedzieć jaki jest Michał Sadowski (?).

M.S: Michał Sadowski to młody optymista – jeden z wielu młodych ludzi zasilających kule ziemską. Ma wiele twarzy, a umiejętności aktorskie pomagają i w życiu i w modelingu. Michał = indywidualista. Ma swój styl, tworzy własny wizerunek bacznie obserwując swoich idoli. Czerpie inspiracje z życia, dlatego też nikogo nie naśladuje. Cechuje go empatia i wrażliwość. Zna swoją wartość, dzięki czemu z łatwością zdobywa rzetelną wiedzę o sobie i ludziach. Kiedyś król parkietu, dziś wyraża siebie w inny sposób. Nie boi się – to ważne. Jest odporny na plotki i zawiść. Prowadzi zdrowy tryb życia, gdzie punktem numer jeden jest uśmiech – to on zmienia nas samych.

A.K: Twój największy sukces?

M.S: Każdy krok, jaki do tej pory podjąłem w tym zawodzie, traktuję jak sukces, przy czym wierzę, że coś spektakularnego dopiero przede mną. Do tej pory za największe osiągnięcie mogę uznać okładkowa sesję polskiego magazynu Fashion Magazine.

A.K: Czy spotykasz się z niepochlebnymi słowami dotyczącymi Twojej pracy ? Jeśli tak, to jak sobie z nimi radzisz?

M.S: Każda praca jak i zajęcia, które wykonujemy, wiążą się ze słowami krytyki jak i wyrazami uznania. Praca modela dla wielu ludzi to jednak jedynie pochwała próżności. Określanie, że w tym zawodzie trzeba tylko wyglądać jest mylne. Z naszej strony wiąże się to z wieloma wyrzeczeniami: poświęcony czas, czasem zdrowie, dbałość o dobra formę – zarówno psychiczna jak i fizyczną. Nie jest to tak proste, jak się wydaje. Podczas krótkiego czasu pracy spotkałem się przede wszystkim z bardzo dużym uznaniem, podziwem i wsparciem ze strony znajomych, przyjaciół i rodziny, jak i obcych – to bardzo miłe i budujące. Sporadycznie, ale także pojawiają się słowa krytyki, które tylko mobilizują mnie do dalszego działania i chęci realizacji własnych celów.

A.K: Jakie masz przesłanie do wszystkich chłopaków, którzy chcieliby spróbować swoich sił w modelingu, lecz boją się presji otoczenia i opinii innych?

M.S: Nie można słuchać podszeptów i opinii osób pobocznych. Jeśli Wasza zdolność, samoocena działa bez zarzutów i posiadacie wszelkie predyspozycje, działajcie! Mam tu na myśli nie tylko cechy wyglądu zewnętrznego, ale też charakter, który powinien posiadać cechy odwagi i wytrzymałości. Świat modelingu nie jest hermetyczny(?!) , a rynek jest otwarty na młodych ludzi. Wystarczy chcieć, by Wasze marzenia wreszcie się spełniły. Trzymam mocno kciuki.

A.K: Co widzisz gdy patrzysz w swoją przyszłość – Paryż? Mediolan? Nowy York? Jakie jest Twoje największe marzenie zawodowe? Do jakiego szczebla kariery chciałbyś dojść? I gdzie widzisz siebie za kilka lat?

M.S:W moim słowniku przeszłość i przyszłość nie istnieje. Istnieje tylko teraźniejszość nasączona ciągłym głodem doświadczeń i przepełniona pasją. Jestem kreatywny i mocno wierzę w to, że nawet gdybym nie był modelem mój czas wyglądałby kolorowo. Paryż, Mediolan … to przede wszystkim możliwość poznania, jaką oferuje mi ten zawód. Oczywiste jest to, że chciałbym być jak najlepszy w tym co robię, sprawdzając się w nowych rolach. Mam 19 lat i jestem idealistą – wierzę, że mogę przenosić góry. Pokora pozwala mi również na snucie planów niezwiązanych ze światem modelingu. Grunt to iść ciągle naprzód.

Dziękuję za rozmowę.

Podobne wpisy:

About the author /


Related Articles

Podobne artykuły:

  • Wallaboo sling Moda na Lato 2012 od Lanidor Wszyscy już wiedzą, jakie kolory rządzą tego lata. Każdy ze sklepów wręcz zachęca nas do kupna tysiącem …Więcej...
  • Wallaboo chusta Wiosna – lato 2012 od Mai Koteckiej Maja Kotecka projektantka, która widzi kobiety w prostych, a jednocześnie bardzo eleganckich …Więcej...
  • Wallaboo logo Ladies and Gentelman – Bizuu Theblondmuffin przygotowała dla Was ranking najlepszych kolekcji Fashion Philosophy Fashion Week Poland. …Więcej...
  • Wallaboo opinie Fashion Philosophy street style – FWP 2012 Będziemy się starali jak najszybciej zdawać Wam relację z Fashion Philosophy Fashion Week …Więcej...
  • Wallaboo nosidełko opinie Lviv Fashion Week – Felix Rodionov Jesień – Zima 2012/2013 Dziś wraz z blogerką Theblondmuffin przygotowaliśmy dla was relację z …Więcej...